- Ejj , Uważaj słodziutki - Powiedziała z Uśmiechem Kim i Specjalnie przybliżała swoje usta do Zayn'a.
- Na ciebie zawsze bede uważać - powiedział Zayn i chciał ją pocałować, ale Kimberly sie lekko odsuneła. Zayn poczuł sie nie konfortowo.
- Kici , Kici Kotkuu - Powiedziała Kim i pobiegła kawałek tak , aby pobiegł za nią, tak też zrobił. Złapał ją i wzioł na ręce. Zszedł z Mostu i położył delikatnie na Trawe.
- Teraz mi sie nie wyrwiesz Kochaniutka - Powiedział i zaczoł ją całować.
Kim nie mogła ulec tej jego rozkoszy i wepchała mu język do ust. On to odwzajemnił. Czuła sie jak w niebie. Było Słodko i Namiętnie. Nagle zadzwonił telefon Zayn'a , żeby przyszli .Też tak zrobili . Mimo , że nie mieli ochoty wgle na to. Gdy wrócili poszli odrazu zatańczyć. Niall poszedł do toalety. Więc zostałam sama z Harry'm Przy stole , bo reszta sie bawiła.
- Zatańczysz ? - Zapytał Harry.
- Nie wiem czy wypada - Odpowiedziałam.
- Chodź jeden taniec Ci nie zaszkodzi. - Powiedział i pociągnął mnie za ręke. Gdy tańczyliśmy Harry tak delikatnie i czule mną prowadził. To było urocze. Gdy tańczyliśmy Niall wrócił z łazienki . Zobaczył nas razem, lecz nie podszedł. Usiadł i siedział. Gdy taniec się skończył Harry mi podziękował a ja odrazu ruszyłam w strone stolika. Zobaczyłam Niall'a . Smutnego, nie miał radosnej twarzy.
- Co jest Mośkuu ? - Zapytałam.
- Nie nic . - Powiedział smutnym głosem. Ja usiadłam koło niego . Nawet mnie nie przytulił. Gdy podszedł do nas Harry to Niall odrazu mnie pocałował. To był nasz pierwszy pocałunek, ale taki inny. Czuły , ale tak jakby chciał komuś coś pokazać.
- Słodka jesteś . - Powiedział i dalej kontynułował. Ja nic nie zdążyłam nawet powiedzieć , ale mi sie to podobało .
- Chodź teraz my idziemy zdala od świata - powiedział Niall i chwycił mnie za ręke tak jakbyśmy byli ze sobą . Tylko się uśmiechnełam i poszliśmy. Szliśmy z jakieś 20 minut i ani słowem sie nie odezwał.
- Może byś coś powiedział , czy bedziesz tak milczał ?- Powiedziałam , a on sie zatrzymał i mnie przytulił od przodu.
- Słuchaj musze Ci coś powiedziać, ale nie wiem jak. - wydusił z siebie.
- Najlepiej z mostu - zaśmiałam sie .
- No to ide skoczyć . - Powiedział i mnie puścił.
- Ejj . Mośku ! Nie o to mi chodziło ! - Złapałam go i przytuliłam.
- No , to mnie posłucha..
- Nie teraz ty mnie posłucha - Przerwałam mu
- Nie przepadałam za wami, ale kiedy wpadłeś na mnie w tej Pizzeri to nie wiedziałam kim jesteś jeszcze. Gdyby nie ten teledysk, ale Ja, ja sie chyba Zakochałam , wiem , że to głu... - I tu już nie skończyłam tylko poczułam jego pocałunek.
- Też Sie zakochałem i chciałem Ci powiedzieć , ze jestem zazdrosny o Harrego widze jak na Ciebie patrzy. - Powiedział i posmutniał.
- Między mną a Hazzą nic nie ma . Wiesz co mnie w tobie urzekło ? - Zapytałam.
- Że jestem śmieszny ? - Zapytał z Uśmiechem
- To też głuptasie, ale ty cały . Twoje gesty , słowa , i ten nieziemski głos - Powiedziałam i go pocałowałam.
- Byłem pierwszy !
- Yyy .. no właśnie, bo zanim poznałam Ciebie to Harry mnie zaczepił na Ulicy. - Odpowiedziałam.
- Ahaaa...
Usłyszałam i poszliśmy do klubu.
_____________________________
Pierdole xD Dodaje tyle xd
Licze na komentarze xD
Masz Claudiaa ! Tak czekałaś ! ; )
środa, 7 marca 2012
niedziela, 4 marca 2012
Rozdział 4.
Dochodziła 14. Skończyłam obiad, wyprostowałam włosy, umalowałam się i ubrałam sukienkę.
Kiedy byłam już gotowa, wzięłam torebkę, komórkę i na wszelki wypadek trochę kasy.
Zaraz zadzwonił dzwonek do drzwi, otworzyłam, wiedząc, że to Niall.
Ale jednak był to.. Harry? Zdzwiwiło mnie to. Nagle sobie przypomniałam, że to chłopak z tego czarnego auta i ten chłopak z One Direction..
- No witajjjj..! CO?! to ty? to ty jesteś tą dziewczyną, z którą spotyka się Niall? Widziałem Cię wcześniej..
- Yyy.. Tak. Spotkaliśmy się 2 razy. Jestem Jessica.
- Harry, jak pewnie wiesz. Ślicznie wyglądasz.
- Nie przesadzaaj.. A właśnie. Co ty tu wgl. robisz?! Przecież umówiłam się z Niall'em, nie z tobą..
- Eh, Niall ci powie. chodź do samochodu.
Ujrzałam ten czarny samochód, którym wcześniej jechał Harry.
Weszłam do środka i zobaczyłam Z tyłu Nialla i resztę zespołu.
- Hej Jess.yy.. Wooow, cudnie wyglądasz. A To właśnie ta niespodzianka.- Chciałem zapoznać Cię z resztą. - przedstawił mi ich i usiadłam obok niego.
Prowadził Harry.
- Hej, miło mi was poznać. A gdzie się wybieramy?
- Do klubu "Steoper" co ty na to ? - spytał Louis .
Pokiwałam głową i pojechaliśmy . Czułam jak Niall sie na mnie patrzy. Po jakiś 10 minutach byliśmy już na miejscu.
- Jesteśmy już . - powiedział Harry z Uśmiechem na twarzy.
- Świetnie ! To idziemy coś zjeść może na początek ? - Powiedział Niall a reszta sie zaśmiała.
- Niall ty tylko o jedzeniuu a masz obok taką śliczną dziewczyne. - Powiedział Harry i spojrzał na Jess.
Gdy weszliśmy zobaczyłam moją starą znajomą odrazu do niej podeszłam , aby sie upewnić czy to ona.
- Kimberly ? WooW . Kobieto jak ty sie zmieniłaś ! Ładnie wylądasz. - powiedziałam i nie mogłam oderwać oczu od jej świetnej czerwonej sukienki .
- Jess ? Ale niespodziankaa - powiedziała i sie do mnie przytuliła.
- Chodź przedstawie Ci kogoś. - Powiedziałam Z bananem na Mordce . Podeszliśmy do stolika . Zayn kiedy ją zoobaczył odrazu wstał . Nie mógł nic powiedziać.
- Czeeść . Jee , Jeestem Za ...
- To jest Zayn - Przerwałam mu i sie zaśmiałam z Zayn'a gdy on szczelił Buraczka .
- Cześć . Jestem Kimberly . - Uśmiechneła sie a Zayn ją Pocałował w ręke . To było urocze .
- Przysiądź sie do nas . - Powiedzial Lou . I tak też Kim Zrobiła . Ja siedziałam obok Niall'a i patrzyłam w jego Nieziemskie Paczadłowce .
- Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodzianke - Powiedział Niall . po czym wstał i poszedł do Dj. Poprosił o mikrofon . Nie wiedziałam co sie dzieje .
- Daaajesz Niall ! Odwagii ! - wydarł sie Lou .
- Ejj . O co chodzi ? - Powiedziałam zszokowana . Odebrało mi tchu . A Harry sie tylko na mnie popatrzył.
- Witam wszystkich i przepraszam za przerwanie, ale mam coś ważnego . Zayn chodź tutaj . - Powiedział Niall przez mikrofon a Zayn wszedł za konsole .
- Zaśpiewam piosenkę z Specjalną dedykacją i którą sam napisałem dla Jess, mam nadzieje , że Ci sie spodoba .- Powiedział a Wszyscy zaczeli piszczeć i sie drzeć . Tak też zrobił Zayn włączył podkład a Niall zaczoł śpiewać . Wstałam i poszłam na scene . Podeszłam do niego a on chwycił mnie za ręke . Patrzył mi się prosto w oczy . To było genialne . Gdy skończył śpiewać Pocałował mnie w Policze . Poszliśmy zatańczyć na parkiet. A Zayn podszedł do Kimberly .
- Pojdziesz sie ze mną przejść ? - Zapytał .
- Pewnie , że tak . - Odpowiedziała Kim .
Poszli na Most z którego był świetny widok . Kim stała oparta o most i patrzyła na widoki a Zayn zasłonił jej oczy od tyłu . Ona sie odwróciła raptownie i byli tak blisko siebie, że omal sie pocałowali.
_________________________________________
I tu macie rozdzial 4 ; *
Dodałam go , bo prosiła mnie Claudia ; *
Przerwałam w ty momencie i mam nadzieje , że bedziecie czekać na kolejny xD
Kiedy byłam już gotowa, wzięłam torebkę, komórkę i na wszelki wypadek trochę kasy.
Zaraz zadzwonił dzwonek do drzwi, otworzyłam, wiedząc, że to Niall.
Ale jednak był to.. Harry? Zdzwiwiło mnie to. Nagle sobie przypomniałam, że to chłopak z tego czarnego auta i ten chłopak z One Direction..
- No witajjjj..! CO?! to ty? to ty jesteś tą dziewczyną, z którą spotyka się Niall? Widziałem Cię wcześniej..
- Yyy.. Tak. Spotkaliśmy się 2 razy. Jestem Jessica.
- Harry, jak pewnie wiesz. Ślicznie wyglądasz.
- Nie przesadzaaj.. A właśnie. Co ty tu wgl. robisz?! Przecież umówiłam się z Niall'em, nie z tobą..
- Eh, Niall ci powie. chodź do samochodu.
Ujrzałam ten czarny samochód, którym wcześniej jechał Harry.
Weszłam do środka i zobaczyłam Z tyłu Nialla i resztę zespołu.
- Hej Jess.yy.. Wooow, cudnie wyglądasz. A To właśnie ta niespodzianka.- Chciałem zapoznać Cię z resztą. - przedstawił mi ich i usiadłam obok niego.
Prowadził Harry.
- Hej, miło mi was poznać. A gdzie się wybieramy?
- Do klubu "Steoper" co ty na to ? - spytał Louis .
Pokiwałam głową i pojechaliśmy . Czułam jak Niall sie na mnie patrzy. Po jakiś 10 minutach byliśmy już na miejscu.
- Jesteśmy już . - powiedział Harry z Uśmiechem na twarzy.
- Świetnie ! To idziemy coś zjeść może na początek ? - Powiedział Niall a reszta sie zaśmiała.
- Niall ty tylko o jedzeniuu a masz obok taką śliczną dziewczyne. - Powiedział Harry i spojrzał na Jess.
Gdy weszliśmy zobaczyłam moją starą znajomą odrazu do niej podeszłam , aby sie upewnić czy to ona.
- Kimberly ? WooW . Kobieto jak ty sie zmieniłaś ! Ładnie wylądasz. - powiedziałam i nie mogłam oderwać oczu od jej świetnej czerwonej sukienki .
- Jess ? Ale niespodziankaa - powiedziała i sie do mnie przytuliła.
- Chodź przedstawie Ci kogoś. - Powiedziałam Z bananem na Mordce . Podeszliśmy do stolika . Zayn kiedy ją zoobaczył odrazu wstał . Nie mógł nic powiedziać.
- Czeeść . Jee , Jeestem Za ...
- To jest Zayn - Przerwałam mu i sie zaśmiałam z Zayn'a gdy on szczelił Buraczka .
- Cześć . Jestem Kimberly . - Uśmiechneła sie a Zayn ją Pocałował w ręke . To było urocze .
- Przysiądź sie do nas . - Powiedzial Lou . I tak też Kim Zrobiła . Ja siedziałam obok Niall'a i patrzyłam w jego Nieziemskie Paczadłowce .
- Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodzianke - Powiedział Niall . po czym wstał i poszedł do Dj. Poprosił o mikrofon . Nie wiedziałam co sie dzieje .
- Daaajesz Niall ! Odwagii ! - wydarł sie Lou .
- Ejj . O co chodzi ? - Powiedziałam zszokowana . Odebrało mi tchu . A Harry sie tylko na mnie popatrzył.
- Witam wszystkich i przepraszam za przerwanie, ale mam coś ważnego . Zayn chodź tutaj . - Powiedział Niall przez mikrofon a Zayn wszedł za konsole .
- Zaśpiewam piosenkę z Specjalną dedykacją i którą sam napisałem dla Jess, mam nadzieje , że Ci sie spodoba .- Powiedział a Wszyscy zaczeli piszczeć i sie drzeć . Tak też zrobił Zayn włączył podkład a Niall zaczoł śpiewać . Wstałam i poszłam na scene . Podeszłam do niego a on chwycił mnie za ręke . Patrzył mi się prosto w oczy . To było genialne . Gdy skończył śpiewać Pocałował mnie w Policze . Poszliśmy zatańczyć na parkiet. A Zayn podszedł do Kimberly .
- Pojdziesz sie ze mną przejść ? - Zapytał .
- Pewnie , że tak . - Odpowiedziała Kim .
Poszli na Most z którego był świetny widok . Kim stała oparta o most i patrzyła na widoki a Zayn zasłonił jej oczy od tyłu . Ona sie odwróciła raptownie i byli tak blisko siebie, że omal sie pocałowali.
_________________________________________
I tu macie rozdzial 4 ; *
Dodałam go , bo prosiła mnie Claudia ; *
Przerwałam w ty momencie i mam nadzieje , że bedziecie czekać na kolejny xD
sobota, 3 marca 2012
Rozdział 3.
Na drugi dzień miałam od niej nową wiadomość.
- Naprawdę?! Nawet nie wiesz jak się cieszę!!! - Odpisała mi a ja z bananem na ryjcu odrazu jej zaproponowałam, aby przyjechała do mnie na jakiś czas.
Nie musiałam nawet pytać się o zgodę mamy, bo już wcześniej zgodziła się na przyjazdy znajomych.
- No to ubłagaj mamę, żebyś została u mnie na jakiś tydzień!!! - napisałam i opowiedziałam o chłopaku w pizzeri.
Nagle moja mina zbladła.
- No pewnie!!To super pomysł! a właśnie Jess.. Kevin ma inną.Chodzi teraz z Barbie. - odpisała mi. Barbie był to szkolny pustak i plastik.
W sumie już nie utrzymywałam kontaktów z Kevin'em, a teraz miałam w głowie niebieskookiego chłopaka.
- Skoro woli całować puder, to niech z nią będzie. Wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie gadajmy o nim. To jak, przyjedziesz?! - Szybko zmieniłam temat.
- Pewnie , tylko porozmawiam z Mamą. - Odpisała a ja z ciekawości weszłam na Fejsaa na jej profil.
Coś mnie zszokowało. Na jej profilu było pełno powiadomień "Victoria lubi zdjęcie One Direction" itp.
Nie sądziłam, że jest ich fanką. Myślałam że ze względu na Sylvię, jej siostrę jedzie na ten koncert.
Po chwili zawołała mnie mama na późny obiad, więc wyłączyłam lapka i zeszłam na dół.
****** 20 minut później *********
Leżałam sobie na kanapie przy TV. Akurat leciała piosenka One Direction.
_ CRISTINEEE! TWÓJ ZESPÓŁ LECIII!!
Wstałam i już chciałam iść na górę, lecz się zatrzymałam. Usłyszałam głos. TEN głos. To był On. Niebieskooki blondyn z pizzeri. Stanęłam i gapiłam się w telewizor.
Nagle ocknęłam się i przypomniałam sobie, że o 15 miałam być w "Nisterious" - to ta pizzeria.
Szybko pobiegłam do swojego nowego pokoju i założyłam bluzkę Christie Z napisem " I ♥ 1D". Głupio mi było się
w niej pokazać, no ale byłam ciekawa reakcji chłopaka.
Zeszłam na dół, założyłam trampki i już po 40 min. byłam na miejscu.
Weszłam do środka i przysiadłam się do chłopaka.
Dziwnie popatrzał się na moją bluzkę.
- Czemu tak się patrzysz? - przypomniałam sobie, co mam na sobie.
- Yyyy.. nic, nic. Lubisz 1D? - udał głupa, jakbym nie wiedziała kim jest.
- Nie do końca... To bluzka Cristine, mojej młodszej przyrodniej siostry, która jest ich fanką. Nie znam ich, ale ciągle ich słyszę przez Cristie. - dalej ciągnęłam aktorstwo.
- Obraziłaś mnie! jak możesz ich nie lubić? przecież należe do zespołu! - zaśmiał się.
- hahahaha, myślałeś, że nie wiem kim jesteś? - zaśmiałam się wyśmiewająco.
Jess : Specjalnie założyłam tą bluzkę, żeby zobaczyć twoją reakcję. Wcześniej nie wiedziałam, ale dzisiaj zobaczyłam wasz teledysk. Ładnie śpiewasz.
- Haha, zmieńmy temat. Jak się nazywasz?
- Jess Eykon. Miło mi, Niall.
- Zamawiamy coś? Polecam " Danie głodmora"
- Ok. *podchodzi kelner*
- Poproszę Danie Głodomora i Colę. - powiedział z uśmiechem patrząc się na mnie. Miał takie nieziemskie oczy..
To jak, dasz mi swój numer telefonu?
- A myślałam, że już zapomniałeś! hehe, no pewnie. - podałam mu swój numer, a on wziął moją kom. ze stołu i zapisał swój.
********* godzinę później ***************
Zjedliśmy kolację. Przez cały czas mieliśmy o czym rozmawiać, śmialiśmy się itp. Znaleźliśmy wspólny język.
Usłyszałam dzwonek mojego telefonu. To była mama.
- Jess, wracaj do domu, jest już późno i się martwimy.
- Już idę. - rozłączyłam się.
- Musisz iść, prawdA? - powiedział Niall ze smutną miną.
- Niestety.. Jest już późno.
- Mogę Cię podwieźć. Wkońcu nie będziesz biegła kilomentr do domu.- ujrzałam ten jego zniewalający uśmiech.
- Nie będę Ci zawracać głowy...
- To dla mnie żaden problem!! Chodź.
Poszłam do jego samochodu. Wyglądał na drogi i napewno był.
Odpalił samochód.
- A tak wgl. ty masz prawko?!;o
- hehe. a jaaaak. zrobiło się. - odpowiedział z cwaniackim uśmieszkiem.
* pod moim domem*
- To już tutaj. - zatrzymał się.
- Dziękuję za ten wieczór. Spotkamy się jutro? - powiedziałem.
Oczywiście jeśli chcesz. - dorzucił.
- No pewnie, jutro się odezwę.
- Dobranoc, Jess. Miłych snów. - odpowiedział i przytulił się do mnie.
- Dobranoc. - Odpowiedziałam.
Weszłam do domu, zameldowałam się. Wzięłam kąpiel,położyłam się do łóżka i zasnęłam.
* rano *
Wstałam po 10. Wzięłam do ręki telefon i zobaczyłam, że mam nową wiadomość od Nialla.
- To co z tym dzisiejszym spotkaniem? Mam dla Ciebie niespodziankę.
- Pewnie, spotkamy się.
- To podjadę po Ciebie około 14.
Zastanawiałam się, co to za niespodzianka.
_____________________________________________
Rozdział 3 ;D
pisany z Clauduśkąąą ♥ Dziękuuję Cii ;D
Jeśli będzie 10 komentarzy, będzie następny rozdział.
więc pisać kom!;D
- Naprawdę?! Nawet nie wiesz jak się cieszę!!! - Odpisała mi a ja z bananem na ryjcu odrazu jej zaproponowałam, aby przyjechała do mnie na jakiś czas.
Nie musiałam nawet pytać się o zgodę mamy, bo już wcześniej zgodziła się na przyjazdy znajomych.
- No to ubłagaj mamę, żebyś została u mnie na jakiś tydzień!!! - napisałam i opowiedziałam o chłopaku w pizzeri.
Nagle moja mina zbladła.
- No pewnie!!To super pomysł! a właśnie Jess.. Kevin ma inną.Chodzi teraz z Barbie. - odpisała mi. Barbie był to szkolny pustak i plastik.
W sumie już nie utrzymywałam kontaktów z Kevin'em, a teraz miałam w głowie niebieskookiego chłopaka.
- Skoro woli całować puder, to niech z nią będzie. Wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nie gadajmy o nim. To jak, przyjedziesz?! - Szybko zmieniłam temat.
- Pewnie , tylko porozmawiam z Mamą. - Odpisała a ja z ciekawości weszłam na Fejsaa na jej profil.
Coś mnie zszokowało. Na jej profilu było pełno powiadomień "Victoria lubi zdjęcie One Direction" itp.
Nie sądziłam, że jest ich fanką. Myślałam że ze względu na Sylvię, jej siostrę jedzie na ten koncert.
Po chwili zawołała mnie mama na późny obiad, więc wyłączyłam lapka i zeszłam na dół.
****** 20 minut później *********
Leżałam sobie na kanapie przy TV. Akurat leciała piosenka One Direction.
_ CRISTINEEE! TWÓJ ZESPÓŁ LECIII!!
Wstałam i już chciałam iść na górę, lecz się zatrzymałam. Usłyszałam głos. TEN głos. To był On. Niebieskooki blondyn z pizzeri. Stanęłam i gapiłam się w telewizor.
Nagle ocknęłam się i przypomniałam sobie, że o 15 miałam być w "Nisterious" - to ta pizzeria.
Szybko pobiegłam do swojego nowego pokoju i założyłam bluzkę Christie Z napisem " I ♥ 1D". Głupio mi było się
w niej pokazać, no ale byłam ciekawa reakcji chłopaka.
Zeszłam na dół, założyłam trampki i już po 40 min. byłam na miejscu.
Weszłam do środka i przysiadłam się do chłopaka.
Dziwnie popatrzał się na moją bluzkę.
- Czemu tak się patrzysz? - przypomniałam sobie, co mam na sobie.
- Yyyy.. nic, nic. Lubisz 1D? - udał głupa, jakbym nie wiedziała kim jest.
- Nie do końca... To bluzka Cristine, mojej młodszej przyrodniej siostry, która jest ich fanką. Nie znam ich, ale ciągle ich słyszę przez Cristie. - dalej ciągnęłam aktorstwo.
- Obraziłaś mnie! jak możesz ich nie lubić? przecież należe do zespołu! - zaśmiał się.
- hahahaha, myślałeś, że nie wiem kim jesteś? - zaśmiałam się wyśmiewająco.
Jess : Specjalnie założyłam tą bluzkę, żeby zobaczyć twoją reakcję. Wcześniej nie wiedziałam, ale dzisiaj zobaczyłam wasz teledysk. Ładnie śpiewasz.
- Haha, zmieńmy temat. Jak się nazywasz?
- Jess Eykon. Miło mi, Niall.
- Zamawiamy coś? Polecam " Danie głodmora"
- Ok. *podchodzi kelner*
- Poproszę Danie Głodomora i Colę. - powiedział z uśmiechem patrząc się na mnie. Miał takie nieziemskie oczy..
To jak, dasz mi swój numer telefonu?
- A myślałam, że już zapomniałeś! hehe, no pewnie. - podałam mu swój numer, a on wziął moją kom. ze stołu i zapisał swój.
********* godzinę później ***************
Zjedliśmy kolację. Przez cały czas mieliśmy o czym rozmawiać, śmialiśmy się itp. Znaleźliśmy wspólny język.
Usłyszałam dzwonek mojego telefonu. To była mama.
- Jess, wracaj do domu, jest już późno i się martwimy.
- Już idę. - rozłączyłam się.
- Musisz iść, prawdA? - powiedział Niall ze smutną miną.
- Niestety.. Jest już późno.
- Mogę Cię podwieźć. Wkońcu nie będziesz biegła kilomentr do domu.- ujrzałam ten jego zniewalający uśmiech.
- Nie będę Ci zawracać głowy...
- To dla mnie żaden problem!! Chodź.
Poszłam do jego samochodu. Wyglądał na drogi i napewno był.
Odpalił samochód.
- A tak wgl. ty masz prawko?!;o
- hehe. a jaaaak. zrobiło się. - odpowiedział z cwaniackim uśmieszkiem.
* pod moim domem*
- To już tutaj. - zatrzymał się.
- Dziękuję za ten wieczór. Spotkamy się jutro? - powiedziałem.
Oczywiście jeśli chcesz. - dorzucił.
- No pewnie, jutro się odezwę.
- Dobranoc, Jess. Miłych snów. - odpowiedział i przytulił się do mnie.
- Dobranoc. - Odpowiedziałam.
Weszłam do domu, zameldowałam się. Wzięłam kąpiel,położyłam się do łóżka i zasnęłam.
* rano *
Wstałam po 10. Wzięłam do ręki telefon i zobaczyłam, że mam nową wiadomość od Nialla.
- To co z tym dzisiejszym spotkaniem? Mam dla Ciebie niespodziankę.
- Pewnie, spotkamy się.
- To podjadę po Ciebie około 14.
Zastanawiałam się, co to za niespodzianka.
_____________________________________________
Rozdział 3 ;D
pisany z Clauduśkąąą ♥ Dziękuuję Cii ;D
Jeśli będzie 10 komentarzy, będzie następny rozdział.
więc pisać kom!;D
Rozdział 2.
- Mamooo !!?? - wydarłam sie z Krzywą miną a Cristina .?!
Cieszyła się , skakała i omal nie udusiła ich ze szczęścia.
- Wiem , że sie Cieszysz Córeczko - odpowiedziała uśmiechnięta mama i wyszli z Pokoju .
- Jess Cieszysz sie ze mną ?!?! - wydarła sie a ja tylko skoczyłam na łóżko i wziełam poduszke na twarz.
Dlaczego ja ?! - pomyślałam.
Przecież nie przepadam za tym zespołem, nawet nie wiem kim oni są i jak sie nazywają.
Cristina Cały czas tylko siedzi i Gapi sie na jakiegoś chłopaka w Ciemnych, krótkich włosach i Ciemnej karnacji ..
Nie rozumim wogóle co ona w nich widzi to jest bez sensu.
- Kiedy jest ten koncert .? - wydusiłam to z siebie z ledwością .
- Za 3 dni ! jejejej ! - wydarła sie i podeszła do szafki i zastanawiała sie co ma ubrać .
Ja nie mogłam tego znieść i powiedziałam mamie , że ide na zakupy .
Dała mi pieniądze i wyszłam.
Bedąc w sklepie z ciuchami zauważyłam , ze jakaś grupa dziewczyn biegnie w strone jakichś chłopaków .
Wyszłam zobaczyć co sie dzieje . Nie mogłam nawet zobaczyć kto to tak sie pchały .
Wiec przeszłam sobie poprostu obojętnie obok.
Idąc do domu zauważyłam, że jakieś czarne Auto, które sie pomału zatrzymuje koło mnie .
Nie zwracałam na to uwagi i szłam dalej . Nagle opuszciła sie szyba i zauważyłam znajomą twarz . Tak to byl on. Już na samą myśl mnie zemdliło. To był chłopak z Plakatu Cristin'y. Ale nie ten co ona sie na niego tak patrzyła tylko inny . Miał długie lokowane włosy . Brązowe , tak chyba brązowe .
- Hej . Moge Cię Podrzucić ? - zapytał z Uśmiechem na twarzy.
- Nie dziękuje . Sama sobie poradze . Mam nie daleko do domu. - Odpowiedziałam i przyspieszyłam kroku.
On sie zatrzymał i wysiadł z Samochodu.
- A może pójde z tobą ? - znowu zapytał .
- Nie dziękuje . Chce sobie posłuchać piosenek z MP3 . Dzięki , ze spytałeś - odpowiedziałam.
A on wsiadł do samochodu i przejechał koło mnie i mrugnął światłami . To było dziwne . Więc wsadziłam sobie słuchawki i pomyślałam , że jest ładna pogoda i pójde sie do domu przebrać i pójde sobie pobiegać . Tak wiec zrobiłam . Gdy sobie biegałam , zauważyłam Pizzerie . Byłam głodna więc sobie poszłam zamówić Dużą PIZZĘ z dodatkami do domu . Wychodząc z Pizzeri wpadł na mnie jakiś chłopak i strącił mi Pizze z Rąk i spadła na ziemie i sie cała rozwaliła .
- Uważaj troche, Okejj .?! - Krzyknełam wkurzona.
- Przepraszam. Ja to posprzątam, zostaw .- Usłyszłam śliczny męski głos . Spojrzałam w Góre i zobaczyłam Go . Blondyn o niebieskich oczach . Serce mi waliło jak oszalałe a on patrzył mi sie prosto w Oczy i się uśmiechał .
- Gdzie mieszkasz ? - Zapytał ciekawie .
- Mieszkam jakiś kilometr stąd . Poszłam Pobiegać i zauważyłam Pizzerię i miałam ochote na Pizze . - Powiedziałam patrząc na Rozwaloną Pizze na Podłodze .
- Chodź odkupie Ci ją , bo ja na Ciebie wpadłem . - Uśmiechnął sie . A ja odzwajemniłam go także uśmiechem .
- Masz ochote na coś do picia - Spytał mnie a ja spojrzałam tylko na zegarek i niestety nie miałam nawet na to czasu .
- Przykro mi,ale musze już iść - powiedziałam i wyszłam .
- Podasz mi chociaż swój numer ?! - Wykrzyknął .
- Jutro bede tutaj o 15 jak chcesz mieć mój numer to wpadnij . - Krzyknełam i pobiegłam w strone domu .
Biegnąc do domu cały czas miałam przed oczami jego uśmiech . Nawet nie wiedziałam jak sie nazywa . Miałam wrażenie jakbym go gdzieś juz widziała , ale to nie ważne było dla mnie .
- Cześć mamo wróciłam ! - Powiedziałam gdy weszłam do Domu .
- Jessica mamy dla ciebie dobrą wiadomość - odpowiedziała mama z uśmiechem.
- Tak ? - odpowiedziałam zaciekawiona .
- Od dzisiaj masz swój właśny pokój i już masz wszystko przeniesione do siebie. - powiedziała .
- Dziękuje .! Jesteśie wspaniali ! Ide sie wykąpać ! - krzyknełam begnąc na góre do siebie .
Wziełam prysznic i położyłam sie na łóżku . Włączyłam Laptopa i słuchałam sobie Ed'a Sheeran'a . Była Cisza i spokój i nie musiała słuchać już tego Zespołu One Direction .
Napisała do mnie znajoma z Polski , że teskni za mną i , ze bedzie w Londynie za trzy dni na Koncercie One Direction . Odpisałam jej tylko :
- TAAAK .?! To sie fajnie składa ja też musze na niego jechać mama kupiła mi bilet na to . To sie zobaczymy ! <3 - Ucieszyłam sie , ze ją zobacze .
Cieszyła się , skakała i omal nie udusiła ich ze szczęścia.
- Wiem , że sie Cieszysz Córeczko - odpowiedziała uśmiechnięta mama i wyszli z Pokoju .
- Jess Cieszysz sie ze mną ?!?! - wydarła sie a ja tylko skoczyłam na łóżko i wziełam poduszke na twarz.
Dlaczego ja ?! - pomyślałam.
Przecież nie przepadam za tym zespołem, nawet nie wiem kim oni są i jak sie nazywają.
Cristina Cały czas tylko siedzi i Gapi sie na jakiegoś chłopaka w Ciemnych, krótkich włosach i Ciemnej karnacji ..
Nie rozumim wogóle co ona w nich widzi to jest bez sensu.
- Kiedy jest ten koncert .? - wydusiłam to z siebie z ledwością .
- Za 3 dni ! jejejej ! - wydarła sie i podeszła do szafki i zastanawiała sie co ma ubrać .
Ja nie mogłam tego znieść i powiedziałam mamie , że ide na zakupy .
Dała mi pieniądze i wyszłam.
Bedąc w sklepie z ciuchami zauważyłam , ze jakaś grupa dziewczyn biegnie w strone jakichś chłopaków .
Wyszłam zobaczyć co sie dzieje . Nie mogłam nawet zobaczyć kto to tak sie pchały .
Wiec przeszłam sobie poprostu obojętnie obok.
Idąc do domu zauważyłam, że jakieś czarne Auto, które sie pomału zatrzymuje koło mnie .
Nie zwracałam na to uwagi i szłam dalej . Nagle opuszciła sie szyba i zauważyłam znajomą twarz . Tak to byl on. Już na samą myśl mnie zemdliło. To był chłopak z Plakatu Cristin'y. Ale nie ten co ona sie na niego tak patrzyła tylko inny . Miał długie lokowane włosy . Brązowe , tak chyba brązowe .
- Hej . Moge Cię Podrzucić ? - zapytał z Uśmiechem na twarzy.
- Nie dziękuje . Sama sobie poradze . Mam nie daleko do domu. - Odpowiedziałam i przyspieszyłam kroku.
On sie zatrzymał i wysiadł z Samochodu.
- A może pójde z tobą ? - znowu zapytał .
- Nie dziękuje . Chce sobie posłuchać piosenek z MP3 . Dzięki , ze spytałeś - odpowiedziałam.
A on wsiadł do samochodu i przejechał koło mnie i mrugnął światłami . To było dziwne . Więc wsadziłam sobie słuchawki i pomyślałam , że jest ładna pogoda i pójde sie do domu przebrać i pójde sobie pobiegać . Tak wiec zrobiłam . Gdy sobie biegałam , zauważyłam Pizzerie . Byłam głodna więc sobie poszłam zamówić Dużą PIZZĘ z dodatkami do domu . Wychodząc z Pizzeri wpadł na mnie jakiś chłopak i strącił mi Pizze z Rąk i spadła na ziemie i sie cała rozwaliła .
- Uważaj troche, Okejj .?! - Krzyknełam wkurzona.
- Przepraszam. Ja to posprzątam, zostaw .- Usłyszłam śliczny męski głos . Spojrzałam w Góre i zobaczyłam Go . Blondyn o niebieskich oczach . Serce mi waliło jak oszalałe a on patrzył mi sie prosto w Oczy i się uśmiechał .
- Gdzie mieszkasz ? - Zapytał ciekawie .
- Mieszkam jakiś kilometr stąd . Poszłam Pobiegać i zauważyłam Pizzerię i miałam ochote na Pizze . - Powiedziałam patrząc na Rozwaloną Pizze na Podłodze .
- Chodź odkupie Ci ją , bo ja na Ciebie wpadłem . - Uśmiechnął sie . A ja odzwajemniłam go także uśmiechem .
- Masz ochote na coś do picia - Spytał mnie a ja spojrzałam tylko na zegarek i niestety nie miałam nawet na to czasu .
- Przykro mi,ale musze już iść - powiedziałam i wyszłam .
- Podasz mi chociaż swój numer ?! - Wykrzyknął .
- Jutro bede tutaj o 15 jak chcesz mieć mój numer to wpadnij . - Krzyknełam i pobiegłam w strone domu .
Biegnąc do domu cały czas miałam przed oczami jego uśmiech . Nawet nie wiedziałam jak sie nazywa . Miałam wrażenie jakbym go gdzieś juz widziała , ale to nie ważne było dla mnie .
- Cześć mamo wróciłam ! - Powiedziałam gdy weszłam do Domu .
- Jessica mamy dla ciebie dobrą wiadomość - odpowiedziała mama z uśmiechem.
- Tak ? - odpowiedziałam zaciekawiona .
- Od dzisiaj masz swój właśny pokój i już masz wszystko przeniesione do siebie. - powiedziała .
- Dziękuje .! Jesteśie wspaniali ! Ide sie wykąpać ! - krzyknełam begnąc na góre do siebie .
Wziełam prysznic i położyłam sie na łóżku . Włączyłam Laptopa i słuchałam sobie Ed'a Sheeran'a . Była Cisza i spokój i nie musiała słuchać już tego Zespołu One Direction .
Napisała do mnie znajoma z Polski , że teskni za mną i , ze bedzie w Londynie za trzy dni na Koncercie One Direction . Odpisałam jej tylko :
- TAAAK .?! To sie fajnie składa ja też musze na niego jechać mama kupiła mi bilet na to . To sie zobaczymy ! <3 - Ucieszyłam sie , ze ją zobacze .
piątek, 2 marca 2012
Rozdział 1.
-Właśnie wylądowaliśmy. Proszę rozpiąć pasy i ostrożnie wyjść z samolotu. - powiedziała stewardessa.
Wzięłam głęboki oddech. Już tu jesteśmy. Anglia.
Podczas drogi zobaczyłam tłum zdziczałych dziewczyn, nie wiedziałam nawet o co chodzi, więc przeszłam bezinteresownie obok, mając w uszach słuchawki, w której akurat grała piosenka "Little Bird" Ed'a Sheeran'a.
Poszłam po swoją walizkę i szukałam w tłumie swojej mamy. Wymachiwała do mnie ręką i krzyczała " JESSICA!"- A ja zaśmiałam się widząc ludzi dziwnie się na nią patrzących. hahaha. To naprawdę wyglądało śmiesznie.
Przywitałyśmy się i pojechałyśmy taksówką do domu mamy. Muszę przyznać, że był naprawdę ładny. W środku niespodziewanie spotkałam jakiegoś mężczyznę ok. 30 lat, który uśmiechnął się na mój widok a ja tylko zrobiłam minę WTF?! Mama przedstawiła mnie z nim, i okazało się, że jest to jej nowy facet. loool, mam mieszkać z jakimś nieznajomym gościem?! spokooo..
Mama zaprowadziła mnie do swojego pokoju. Przeżyłam szok, ponieważ musiałam zacząć dzielić się pokojem z jakąś dziewczyną, którą pierwszy raz na me paczodoły widzę. O.O Miała na imię Cristine.
- yyy.. mamo kto to jest..? - powiedziałam z zaskoczeniem.
- córka Bob'a. jakoś się dogadacie, prawda Cristie?
- Tiak, Tiak. - powiedziała angielskim akcentem.
- Jestem Jessica.
- Cristine. Milo mi cię poznać.
Była wysoką brunetką o niebieskich oczach - muszę przynać, że była naprawdę ładna.
***************Tydzień później******************
- WYŁĄCZ TO DO CHOLERY, CHRISTINE! - wydarłam się.
Tak, wkurzało mnie to, że słucha ona jakiegoś durnego zespołu One Direction. Miała nimi oblepioną całą ścianę. eh. musiałam codziennie wieczorem na to patrzeć. Przerażający widok.
Nagle mama z "tatą" wbiegli cali radośni do pokoju wymachywając jakimiś kartkami.
- ZGADNIJCIE CO DLA WAS MAMY! - nie miałam pojęcia, o co chodzi.
- No mówcie, co?!?! - wykrzyczała Cristie.
- DWA BILETY NA KONCERT ..
- ONE DIRECTION! - dokrzyczał Bob.
OMG. Jak oni mogli to zrobić?!
_________________________
No to pierwszy rozdział. Liczę na komentarze i że wam się spodoba :)
Dziękuję Claudii za pomoc ♥ Aj Loff juu ♥
Proszę o duuuużo komentarzy!
Wzięłam głęboki oddech. Już tu jesteśmy. Anglia.
Podczas drogi zobaczyłam tłum zdziczałych dziewczyn, nie wiedziałam nawet o co chodzi, więc przeszłam bezinteresownie obok, mając w uszach słuchawki, w której akurat grała piosenka "Little Bird" Ed'a Sheeran'a.
Poszłam po swoją walizkę i szukałam w tłumie swojej mamy. Wymachiwała do mnie ręką i krzyczała " JESSICA!"- A ja zaśmiałam się widząc ludzi dziwnie się na nią patrzących. hahaha. To naprawdę wyglądało śmiesznie.
Przywitałyśmy się i pojechałyśmy taksówką do domu mamy. Muszę przyznać, że był naprawdę ładny. W środku niespodziewanie spotkałam jakiegoś mężczyznę ok. 30 lat, który uśmiechnął się na mój widok a ja tylko zrobiłam minę WTF?! Mama przedstawiła mnie z nim, i okazało się, że jest to jej nowy facet. loool, mam mieszkać z jakimś nieznajomym gościem?! spokooo..
Mama zaprowadziła mnie do swojego pokoju. Przeżyłam szok, ponieważ musiałam zacząć dzielić się pokojem z jakąś dziewczyną, którą pierwszy raz na me paczodoły widzę. O.O Miała na imię Cristine.
- yyy.. mamo kto to jest..? - powiedziałam z zaskoczeniem.
- córka Bob'a. jakoś się dogadacie, prawda Cristie?
- Tiak, Tiak. - powiedziała angielskim akcentem.
- Jestem Jessica.
- Cristine. Milo mi cię poznać.
Była wysoką brunetką o niebieskich oczach - muszę przynać, że była naprawdę ładna.
***************Tydzień później******************
- WYŁĄCZ TO DO CHOLERY, CHRISTINE! - wydarłam się.
Tak, wkurzało mnie to, że słucha ona jakiegoś durnego zespołu One Direction. Miała nimi oblepioną całą ścianę. eh. musiałam codziennie wieczorem na to patrzeć. Przerażający widok.
Nagle mama z "tatą" wbiegli cali radośni do pokoju wymachywając jakimiś kartkami.
- ZGADNIJCIE CO DLA WAS MAMY! - nie miałam pojęcia, o co chodzi.
- No mówcie, co?!?! - wykrzyczała Cristie.
- DWA BILETY NA KONCERT ..
- ONE DIRECTION! - dokrzyczał Bob.
OMG. Jak oni mogli to zrobić?!
_________________________
No to pierwszy rozdział. Liczę na komentarze i że wam się spodoba :)
Dziękuję Claudii za pomoc ♥ Aj Loff juu ♥
Proszę o duuuużo komentarzy!
Prolog.
To już dzisiaj..
To już dzisiaj opuszczam mój dom, moich przyjaciół, tatę i chłopaka. Nie wyobrażam sobie, jak to będzie bez nich. Ale niestety. To musiało się zdarzyć, bo mój tata, z którym dotychczas mieszkałam rozwiódł się z moją mamą, która mieszka i pracuje od 2 lat w Anglii.
Jedynym plusem jest to, że mieszka tam dziewczyna, którą od dawna znam, i też wyprowadziła się - 4 lata temu. Cieszę się, że ją znowu zobaczę.
- Jess, jesteś już gotowa? Zaraz jedziemy na lotnisko!
- Już idę.
Ostatni raz spojrzałam na swój dom, z którym się wiąże tyle wspomnień, których nigdy nie zapomnę.
To już dzisiaj opuszczam mój dom, moich przyjaciół, tatę i chłopaka. Nie wyobrażam sobie, jak to będzie bez nich. Ale niestety. To musiało się zdarzyć, bo mój tata, z którym dotychczas mieszkałam rozwiódł się z moją mamą, która mieszka i pracuje od 2 lat w Anglii.
Jedynym plusem jest to, że mieszka tam dziewczyna, którą od dawna znam, i też wyprowadziła się - 4 lata temu. Cieszę się, że ją znowu zobaczę.
- Jess, jesteś już gotowa? Zaraz jedziemy na lotnisko!
- Już idę.
Ostatni raz spojrzałam na swój dom, z którym się wiąże tyle wspomnień, których nigdy nie zapomnę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)